kolobrzegTaaaakkk!!!Nagonka na dwie „czarne owce” trwa w najlepsze.Pan Kałdus i Szafrański obrywają od tzw. „partyzantów”, czyli tych platformianych radnych ,którzy „wstydzili się” startować pod szyldem swojej partii do samorządu w wyborach ostatnich.Utworzyli komitet „Gmina równych szans” i wymiatają na naszym terenie

.Znaczy się... najbardziej to wymiatają inwestycje z budżetu ,przeznaczone na zachodnią częsć naszej wspaniałej gminy.Grzybowo,Karcino,Dzwirzyno.Najsmieszniejsze jest jednak to ,że za poprzedniego wójta sami te propozycje w budzet wpisali.Wtedy byli poplecznikami p Kowalskiego.Jak notowania byłego wójta zaczęły spadać to oni szybciutko przetworzyli się w opozycję.Zeszli do podziemia i to ,że są działaczami platformy skrzętnie ukrywali,żeby ten „tysiak” regularnie na konto im wpływał przez 4 lata.Bo wiadomo jakie nastroje w społeczenstwie.Zreszta PO przekonała się o tym w Kołobrzegu.Nawet Gromek w II turze do swojej macierzystej partii się nie przyznawał.I tylko dlatego wygrał stołek prezydenta.

Ale najdziwniejsze jest to ,że Ci partyzanci cały czas tłumaczą wszystko wyswiechtanym tekstem...”wyrównywanie szans wszystkich miejscowosci”.Ciekawe ile czasu ich wyborcy będą się na to nabierać?Mam nadzieję ,że tylko do następnych wyborów...Zresztą zrobię co w mojej mocy ,żeby Ci ludzie mieli przynajmniej rozsadnych konkurentów w swoich miejscowosciach.Nie wspominam już nawet o radnych „stowarzyszenia sołtysów”(prócz czarnej owcy oczywiscie) bo to jakas porażka totalna jest.Uczepili się 5 czy 6 ludzi z platformy i wiekszoscią teraz są.Tym bardziej ,że mieszkają w zachodniej części gminy.A ,że matematyka ich mocną stroną jest(dietka regularnie wpływa na konto i wysilać się nie trzeba) to głosują jak im nazywani przez ludzi partyzanci każą.Taka to władza w naszej gminie.Ale wracam do „czarnych owiec”....Zastanawiałem się długo.Zadałem sobie pytanie.Po co tak własciwie Szafrański i Kałdus chcą wprowadzać do prac rady pomysły logiczne i spójne w moim mniemaniu?Jak na przykład projekt zwrotu 100 tysięcy PLN(kasa podatników) do kasy gminy.Przecież żadnego interesu w tym nie mają?Mogliby siedzieć spokojnie na tyłku.Pobierać dietę sołtysa i radnego.Mieć wyborców gdzies.Nie walczyć o przysłowiowe drobne(100.000Pln).Siedzieć cichutko.Ludziom tłumaczyc ,że nic zrobić się nie da.Sprawdzać co miesiąc stan konta ...jak reszta radnych.Byc radnymi-dietetycznymi jak to się okresla w potocznym języku.Ale oni nie przestają piętnowac nielogicznych pomysłów sołtysów i radnych zwiazanych z funduszem sołeckim.”Walczą” z koalicją o inwestycje w zachodnią częsć gminy.O komisje do spraw rolnictwa.Po co?Mogliby się poddać,pasć na kolana i pewnie koalicyjna „gmina równych szans” rzuciłaby ochłapy w postaci paru złotych na drobne inwestycje ukierunkowane pod wyborców(jak robia to z innymi radnymi).Sam krytykowałem Tomka za jego pomysły w czasie kampanii na wójta.Ale teraz po wyborach wiem dlaczego dostał tak dużą liczbę głosów w Grzybowie.Wiem dlaczego ludzie wybrali go na sołtysa.Wiem tez dlaczego w Głowaczewie i Karcinie ludzie dali szansę Zbyszkowi.A nie zaufali jego konkurentowi.Wiem to... bo rozmawiam z ludzmi.Te dwie „czarne owce” pomimo krytyki ze strony pozostałych radnych robia swoje.Robią to co do nich należy.Próbuja dbać o pieniądze podatników.Za to należy im się szacunek.To są moim zdaniem odpowiedni ludzie na odpowiednich miejscach.